Wielki rugbowy spektakl w Katowicach
W dniach od 4 do 6 października odbył się w Katowicach największy jak do tej pory turniej rugbowy w Polsce, a mianowicie Otwarte Mistrzostwa Rugby na Wózkach. W udostępnionej na potrzeby turnieju hali sportowej Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach przez 3 dni mogliśmy podziwiać rugby na najwyższym poziomie.
Do stolicy Górnego Śląska zjechały się prawdziwe gwiazdy europejskiego rugby. Takie nazwiska jak Jason Roberts, Justin Frishberg, Ross Morrison, Troye Collins (wszyscy Anglia), Ludwig Buddeners (Belgia), Mikael Wahlberg (Szwecja), Oliver Picht, Maik Bauman (obaj Niemcy) czy Max Strobelmayr (Austria) robią wrażenie. Otoczką turnieju był przyjazd z drużyną Great Britain jednego z najwspanialszych graczy rugby na wózkach w historii. Joe Soares, Amerykanin portugalskiego pochodzenia, zawodnik Stanów Zjednoczonych, trener Kanady, a obecnie Wielkiej Brytanii, którą doprowadził do złotego medalu w tegorocznych Mistrzostwach Europy w Espoo w Finlandii, zdobył ze swoją drużyną w katowickim turnieju dopiero piąte miejsce, lecz mimo to był bardzo zadowolony ze swoich podopiecznych.
Turniej w Katowicach podobnie jak inne zawody rangi champions odbywał się według zasad 12/24sek. Zawodnicy mieli 12 sekund na wyprowadzenie piłki z własnej połowy, a następnie po przekroczeniu linii środkowej 24 sekundy na zdobycie punktu. Zmiany te bez wątpienia przyczyniają się do zwiększenia szybkości gry oraz wpływają na wzrost poziomu rozgrywek.
Wszyscy uczestnicy zawodów zakwaterowani byli w hotelu Ibis w Zabrzu, odległym o około 20k od hali, co było jednym ze zmartwień organizatorów turnieju. Zarówno plan meczy, jak i kolejność i godziny transportu były rozpisane co do minuty. Trzeba zauważyć, jak trudno było organizatorom dokładnie zgrać wszystkie elementy, a jednocześnie warto podkreślić, że ze wszystkich obowiązków logistycznych turnieju wywiązano się wyśmienicie.
Już początkowe spotkania pokazały, że dominującymi zespołami będą European Giants, Go Bananas oraz Red-White Dodgers. Przekonywały one nie tylko uzyskanymi wynikami, ale co warte zauważenia stylem, zgraniem, łatwością w rozgrywaniu akcji i jednocześnie dobrą zabawą z samej gry.
Godnym pokreślenia jest fenomen zespołu European Giants. Otóż pomysł na utworzenie tego teamu zrodził się na bankiecie z okazji zakończenia Mistrzostw Europy. Czterej zawodnicy, Oliver Picht z Niemiec, Ludwig Buddeners z Belgii, Mikael Wahlberg ze Szwecji oraz Jason Roberts Anglii, grający na co dzień w czterech różnych zespołach w czterech różnych krajach zagrali wspólnie razem po raz pierwszy w Katowicach. Wynik uzyskany przez nich mówi sam za siebie. Team mimo zajęcia dopiero drugiej lokaty zgarnął większość nagród indywidualnych, przeznaczonych dla zawodników.
Zespół Go Bananas, posiadający w swoim składzie aż trzech z czterech podstawowych graczy drużyny narodowej Wielkiej Brytanii stanowił głównego pretendenta do zwycięstwa w całym turnieju. Drużyna prowadzona przez Troye'a Collinsa zadziwiała swoją skutecznością, idąc od zwycięstwa do zwycięstwa. Jedyną porażką na turnieju była nieoczekiwana przegrana z teamem austriacko-szwajcarskim. Go Bananas zasłużenie zdobyli pierwsze miejsce w zawodach.
Inną angielską drużyną na turnieju był zespół Great Britain, prowadzony przez Joe Soaresa i Toma O?Connora. Pozytywnym nastawieniem do gry zespół ten powinien być wzorem nie tylko dla innych drużyn rugby na wózkach, ale dla wszystkich teamów uczestniczących w rozgrywkach gier zespołowych. Cała ławka rezerwowych żyła meczem. Każdy błąd swojej drużyny, dostrzeżony przez trenera był automatycznie omawiany pozostałym graczom, którzy aktualnie nie przebywali na boisku. Uwagi płynęły nie tylko ze strony trenera, ale również osób obserwujących sytuację na boisku z boku. Takiej atmosfery tylko pozazdrościć.
Do Katowic przyjechała również jedna z najlepszych drużyn niemieckich - Rugby Rats. Ten doświadczony team mający w swoim składzie aktualnych kadrowiczów - Christopha Wernera, Nacera Menezela'a i Maika Baumana oraz aktualnego - Bert Metzger - i byłego - Heiko te Neues - selekcjonera reprezentacji Niemiec musiał uznać wyższość aż trzech innych zespołów, zajmując ostatecznie czwartą lokatę.
Dużą niespodziankę sprawiła koalicja austriacko-szwajcarska. Red-White Dodgers zajęli trzecie miejsce i napsuli sporo krwi faworytom turnieju. Imponowali zawziętością, a jednocześnie zgraniem, mimo, iż reprezentują dwa różne kraje. Dominującymi graczami byli Max Strobelmayr oraz Cornel Sonderer.
Drużyna The Reds pojawiła się na turnieju w mocno zmienionym składzie. Nieobecni byli Tomasz Biduś, Sławomir Gontarz, Dominik Rymer oraz Tomasz Wilk. Trzon kadry nadal stanowili doświadczeni zawodnicy: Adam Bartkiewicz, Bartosz Zielski, Maciej Napieralski, Łukasz Gogosz, Sławomir Sękowski, Rafał Konopka i Krzysztof Kapusta, którzy uzupełnieni zostali o Tomasza Kaczyńskiego, Pawła Kędziore, Rafała Mikołajczyka i Rafała Bednarskiego. Odmłodzenie kadry, które planowo miało być systematycznie realizowane zostało gwałtownie przyspieszone. Niestety, brak zgrania, doświadczenia i obiektywnie rzecz ujmując bardzo wysoki poziom turnieju sprawił, że Reprezentacja Polski zajęła ostanie, szóste miejsce. Należy jednak podkreślić dobrą postawę całego zespołu w meczach przeciwko Great Britain oraz Rugby Rats, gdzie toczono niezwykle wyrównane pojedynki i niewiele zabrakło do odniesienia sukcesu.
Turniej w Katowicach pokazał, że organizacyjnie Polska może z powodzeniem konkurować ze wszystkimi krajami Europy. Dobre show stworzone przez organizatorów zadziwiło najbardziej doświadczonych graczy. Oprawa meczu finałowego była na miarę wielkich imprez sportowych. Słowa pochwały należą się zespołom tanecznym, które wytrwale prezentowały swoje układy w najmniejszej choćby przerwie w grze. Należy wierzyć, że turniej ten będzie miał swoją kolejną odsłonę w przyszłym roku i że będzie jeszcze większy, jeszcze wspanialszy i jeszcze bardziej udany.
